Ale jeśli istnieje coś zbliżonego do tego ideału to będzie to zielona herbata. Jednak wbrew powszechnie przyjętej wiedzy dotyczącej korzystnego wpływu na zdrowie tego naparu - najczęściej wybieraną i lubianą herbatą jest herbata czarna. I chociaż z punktu widzenia składu chemicznego jest najmniej odżywcza i zawiera najmniej przeciwutleniaczy, codziennie znajduje swoich amatorów i wychowuje kolejne pokolenia smakoszy.
Ze względu na dużą zawartość teiny, w zależności od długości parzenia może przypominać kawę lub melisę.
Zarówno czarna, jak i zielona herbata powstają z liści tego samego krzewu. Różnice w dalszym przetwarzaniu pojawiają się dopiero po zakończeniu procesu „więdnięcia”. Czarną herbatę poddaje się fermentacji, a zieloną – nie.
Podczas przetwarzania czarnej herbaty, zerwane zielone liście są przez kilka godzin suszone, aby zredukować zawartość wody, a następnie mechanicznie zwijane w celu rozdrobnienia, a następnie zostają poddane procesowi fermentacji.
Herbata króluje na Europejskich stołach od XVII wieku, w Polsce zaś od drugiej połowy XVIII w., początkowo była dostępna jedynie na dworach, w domach bogatej szlachty i mieszczan - ze względu na swą wysoką cenę. Dopiero 100 lat później, przypuszczalnie dzięki samowarom sprowadzonym przez wojska rosyjskie, nastąpiło dalsze upowszechnienie zwyczaju picia herbaty.
Do tej pory w Tybecie herbata uważana jest niemal za święty napój.
Zieloną - podaje się tam z masłem, z mlekiem jaków oraz solą ;)
Sięgnijmy zatem do najstarszej herbaty świata, czyli tej zielonej - uważanej początkowo za lekarstwo i środek wzmagający koncentrację i bystrość.
Herbata zielona zawiera przede wszystkim: garbniki (polifenole) nadające jej rześkość i cierpkość, pobudzającą teinę, która bardzo wolno przenika do krwi, minerały - fluor, żelazo, sód, wapń, potas, cynk i witaminy - A, B1, B2, C, E, K oraz olejki eteryczne wpływające na aromat naparu.
Jedna filiżanka herbaty dostarcza nam 50-100mg związków polifenolowych.
A zatem, w czym zielona herbata może nam pomóc:
- Przeciwdziała procesom starzenia;
- Zapobiega chorobom niedokrwiennym serca i chorobom układu krążenia ( katechiny zawarte w herbacie mają zdolność powstrzymywania procesu tworzenia nadtlenków lipidowych);
- Polifenole herbaty wykazują silne właściwości antyutleniające i przeciwrodnikowe, a tym samym chronią przed nowotworami. Jak wykazują liczne badania naukowe to właśnie pochodne katechiny hamują namnażanie się komórek nowotworowych.
- U Chinek regularnie pijących zieloną herbatę znacznie rzadziej występował rak sutka;
- Znacznie mniej przypadków raka żołądka odnotowano u osób pijących dużo herbaty;
- Choć ilość przypadków zachorowania na nowotwory prostaty jest podobna w Azji i Europie Zachodniej, to tam gdzie ilość wypijanej herbaty jest większa – ilość przerzutów i przypadków śmiertelnych jest mniejsza.
- Napar z zielonej herbaty hamuje rozwój bakterii wywołujących próchnicę. Niech za przykład posłuży doświadczenie przeprowadzone w Japonii i Chinach – przez okres 5 lat regularnie, po obiedzie w szkole dzieciom podawano filiżankę zielonej herbaty – efekt: 22% mniej przypadków zachorowania na próchnicę.
- Zielona herbata świetnie gasi pragnienie.
- Pamiętajmy, iż herbata zielona z pierwszego parzenia ma działanie pobudzające, a z drugiego i trzeciego – uspokajające.
Nie należy jednak przesadzać z piciem tego naparu, bo - jak wiemy dobrze – każdy nadmiar szkodzi. Osobom z wrzodami herbatę zieloną zdecydowanie trzeba odradzić, ponieważ wzmaga ona wydzielanie soków żołądkowych. Wszyscy „herbaciarze” przyjmujący jakiekolwiek leki też powinni uważać, bo zielona herbata może wchodzić z nimi w interakcje. Ludzie cierpiący na bezsenność, nerwowość, mający wrażliwy żołądek nie powinni przesadzać z ilością pitej herbaty w ogóle, a zielonej szczególnie.
