Miażdżyca, cukrzyca, choroby serca – czy mają ze sobą coś wspólnego…?
Zdecydowanie TAK! Wszystkie te schorzenia możemy zaliczyć do chorób dietozależnych. Przyczyną w dużej mierze jest złe odżywianie w dłuższym okresie czasu. Jeśli dodatkowo prowadzisz siedzący tryb życia, palisz papierosy, jesteś zestresowany, w rodzinie wcześniej pojawiały się problemy z układem krążenia => możesz się wpisać na listę wysokiego ryzyka wystąpienia choroby serca.
A zatem czego potrzebuje nasze serce do prawidłowego funkcjonowania?
Obok odpowiedniej dawki tlenu, czyli regularnej aktywności fizycznej potrzebuje zdrowej zbilansowanej diety.
Diety, w której nie zabraknie: ryb morskich takich jak: makrela, śledź, halibut, dorsz czy łosoś. Występujące w rybach kwasy omega-3 wpływają bowiem korzystnie na wewnętrzną warstwę naczyń krwionośnych, usprawniają pracę mięśnia sercowego, zmniejszają poziom lipidów w osoczu krwi i zmniejszają skłonność do zakrzepów. Dzięki temu hamują rozwój zmian miażdżycowych – zmniejszając tym samym ryzyko zawału mięśnia sercowego.
Warto sięgać po oleje roślinne. Zrezygnować z tłustych mięs, wędlin, czy serów na rzecz produktów o niższej zawartości tłuszczu tj. drobiu, chudego twarogu, jogurtów.
Aby obniżyć poziom cholesterolu we krwi sięgajmy regularnie po warzywa i owoce. Produkty pełnoziarniste – bogate w błonnik pokarmowy tj. razowe pieczywo, brązowy ryż, czy kasze.
Ponadto osoby z nadciśnieniem powinny ograniczać spożycie soli. Warto zatem doprawiać potrawy świeżymi ziołami, czy przyprawami korzennymi.
