Ciągle tyję, chociaż bardzo mało jem. Jestem niska (155 cm), a ważę ponad 75kg. Chciałabym sobie jakoś z tym poradzić, jem tylko 2 posiłki dziennie (rano jogurt i obiad po powrocie z pracy), a moja waga stale rośnie. Co robić?
Drastyczne ograniczanie ilości dostarczanego jedzenia to jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez osoby próbujące zrzucić zbędne kilogramy. Rozwiązanie to tylko z pozoru wydaje się prawidłowe. Kluczowa w odchudzaniu jest nie tylko ilość spożytych kalorii, ale także spożycie ich w odpowiednich, regularnych odstępach (nie wspominając już o źródłach, z których te kalorie pochodzą). Spożywanie dwóch posiłków dziennie, w tym jednego bardzo małego, powoduje, że przez większość dnia (i całą noc) Pani organizm jest głodzony. Powoduje to znaczne spowolnienie przemiany materii oraz łatwiejsze przekształcanie spożytego pokarmu w tkankę tłuszczową. Tłuszcz odkłada się w organizmie na czas głodu, ale ze względu na zwolnioną przemianę materii, nie jest w stanie zużyć jej całej.
Aby pozbyć się zbędnych kilogramów, należy tą przemianę materii przyspieszyć. Można tego dokonać stosując dobrze zbilansowaną, dopasowaną do organizmu dietę zgodną z zasadami racjonalnego żywienia. Polega ona na spożywaniu przynajmniej 5 niewielkich posiłków w ciągu całego dnia. Posiłki te powinny być dobrane indywidualnie, ponieważ ich wielkość (wartość odżywcza, kaloryczność) zależą od wielu czynników takich jak: wiek, wzrost, waga, płeć, rodzaj aktywności fizycznej czy stan zdrowia.
